Czeba mieć fantazje dziadku
Zoom

Wieczór, godzina 19:45. Kończymy kwadrans wędrowniczy. – Iskrę przyjaźni puszczam w krąg, niech powróci do mych rąk.

I gdyby tylko miał zegarek, co zatrzymuje czas… Po pierwszym wypróbowaniu uzależniłbym się. Tylko chwile są piękne. Dlatego to są tylko chwile. Niedosyt lepszy niż przesyt. Na całe szczęście w Afryce czas płynie wolniej. W luganda: mpola mpola.

Nic specjalnego. Rutyna oplata mackami moje misyjne życie. Spacerując po CALM przyglądam się chłopcom. Jak fotografię wkładam do mojego pamięciowego albumu twarze urwisów z Namugongo. Uśmiechnięte, błyszczące radością. Tych widzę najwięcej. Są też ponure, smutne. Są to twarze chłopców z raną ulicy, która jeszcze się nie zagoiła. Simon Peter, osiemnastolatek z gardłowym, buczącym głosem. Na [...]

To nie jest ważne, że ognisko rozpaliło się 7 zapałką. Nie jest również ważne, że siedzimy na ławkach. Obrzęd ogniska harcerskiego jest mocno nagięty. Wszystko to paruje jak mgła z przedniej szyby samochodu. Widzę teraz wszystko. Widzę w skautach z CALM chęć bycia kimś więcej, niż tylko urwisami z ośrodka dla chłopców ulicy.

Wielka Noc 30.03.2013
Zoom
Opóźnienia… 6.04.2013
Zoom
Sekunda 23.03.2013
Zoom

Od dwóch dni zmagam się z samochodem. Niebieski pickup ma stare akumulatory i kaszle, a potem zdycha za każdym razem, kiedy staram się go uruchomić. Mój niebieski wehikuł stanowi nieodłączny element mojej pracy. Dzięki niemu mogę zawieźć lunch dla podstawówki, a wieczorem wybrać się po trawę słoniową.

Hiobowe Namugongo 5.03.2013
Zoom

Chowam się za samochodem. Może tutaj mnie nie znajdą. A jeżeli nawet, to zyskałem kilka sekund przewagi. W głębi wiem, że i tak mnie dopadną. Taki już los samotnego wojownika. Szalony pomysł elektryzuje moje neurony. Wybiegnę im naprzeciw, zaskoczę ich inicjatywą!

Szukamy koszuli 14.02.2013
Zoom

Janek Bosko, ten święty od wychowywania młodzieży, to był dopiero urwis. W jednym z jego snów starał się nauczyć chłopców manier. Pięściami. Dlaczego zatem Bóg wybrał go do pracy z młodzieżą? Bo nikt tak nie zrozumie gagatka jak inni gagatek. Posunę się dalej w moim myśleniu. Jeżeli salezjanin nie był w pewnym stopniu łobuziakiem, to [...]

Tęsknię za Nią…
Zoom
Mamy buty!
Zoom
Bashobora inda hałs 18.01.2013
Zoom

Nie zrozumiesz w pełni jak Tobie zależy na czymś, dopóki tego nie stracisz. Słonce jest jasne, woda mokra, a prawda oczywista. Potrzebujemy tracić. Mamy to wpisane w drogę do człowieczeństwa. Pycha i egoizm wmawiają, że to co mamy, to już jest nasze, na zawsze. Myślimy, że zasłużyliśmy. Nic bardziej mylnego. Tracić, to wzrastać w pokorze. [...]

Kiedy przyjadą dziewczyny? 4.01.2013
Zoom

Emocjonalna cytryna. Kwasi moją minę. Oczy zaczerwienione, gorzki posmak w ustach. Tak się czuje wolontariusz, który spędził sylwestra sam. Przed komputerem, do trzeciej w nocy. Była muzyka. Chłopcy ponoć tańczyli. Ja nie miałem nastroju. A teraz trzeba się zwlec z łóżka i zacząć radośnie Nowy Rok mszą o 9:00.

Wywiad dla Prestiż Magazyn Lokalny
Zoom

Poniedziałek. Słodki smak popołudnia. Słońce cierpliwie opieka wszystko co widzi. Dobrze, że chłopcy przypomnieli mi o Wigilii. Ja Świąt nie czuję, tak samo jak nie czułem całego Adwentu. Kilka minut po 16. Powoli zbieram się po trawę słoniową. Ks. Jean-Marie wpada do mojego pokoju – Już są! Szybko, szybko!

Drogi czytelniku! Czas+wena= Nowy wpis Przez ostatni tydzień nie miałem żadnego z wymaganych składników, aby coś począć. Proszę bądź cierpliwy Jutro będę miał czas, zatem módl się  o wenę dla mnie A trochę się działo przez święta aż do dzisiaj. Jest co opisywać. Nie martw się o chłopaków po powrocie z Rwandy. Wszystko dobrze, jak [...]

Noszę się bezwarunkową beztroską. Patrzę wstecz i widzę moje życie. Nie najcięższe. Notatnik sumienia zabazgrany. Ale tylko do 21 grudnia 2012. Reszta to białe kartki losu. Co mi, Panie, dasz w ten nie pewny czas?

Wymarzony dzień 19.12.2012
Zoom
Bo dorośli to takie przeterminowane dzieci
Zoom

- Dzisiaj w nocy będziemy ćwiczyli skradanie – widzę jak na twarzach chłopców pojawia się uśmiech, który próbują ukryć. To są twardziele. Nie podskoczą do góry ze szczęścia, albo nie zaczną przytulać tak, jak to robią pierwszaki. Podkręcam obroty ambicji. Temperatura wzrasta. Podchody będą w czasie ciszy nocnej. Spoglądają na siebie. Oczy się świecą z [...]

7 grudnia 2012r. 2:41. Budzi mnie ziąb. Nie zamknąłem okna, to może dlatego. Chwila. Przecież to Afryka. Na noc otwiera się okna. Ziiii, ziii, ziiimno. Nie mam koszulki na sobie. Chcę coś założyć, aby ogrzać ramiona. Odchylam niebieską moskitierę. Moja jedyna ochrona przed komarami podczas snu. Wstaję. Zwracam uwagę na moje nogi. Czuję, że stoję. [...]

Trzech sześciolatków wisi na drzewie. Licytacja na największego urwisa trwa. Bo nawet wśród najmłodszych respekt jest bardzo istotny. – A ja tą bliznę mam po tym, jak skakałem z trzepaka na murek- wskazuje jeden z nich na swoje kolano.

Selekcja do drużyny skautowej 1.12.2012
Zoom
Boisko + kałuże = Frajda 30.11.2012
Zoom

-Chłopaki, chcecie obejrzeć bajki? -TAAAAAAAAAK!!! Korzystam z chwili i zajmuje byłą jadalnię dla wspólnoty. Znajduje się tam telewizja satelitarna. Nie oglądałem telewizji od początku studiów. Czyli z 200 lat. Zapomniałem jak się obsługuje pilot. Nie sądziłem, że kiedyś mi przyjdzie oglądać satelitarną. 300 kanałów skanuję z zawrotną prędkością zaspanego ślimaka. Na jednym z kanałów jest [...]

Medytacja misyjna 27.11.2012
Zoom
Ja tańczę, a niebo… Niebo gra…
Zoom

19 listopada. Członkowie 7 klasy szkoły podstawowej(P7) skończyli tydzień temu egzaminy. Jutro wielu z nich wyjedzie do rodzin. Najczęściej dalszych. Nie wiem czy ich zobaczę więcej. Ich edukacja podstawowa zakończona. Wieczorna modlitwa. Słówko na dobranoc. Przypominam sobie ks. Twardowskiego. Chcę coś powiedzieć.

Wiedziałem. Do tej konfrontacji musiało kiedyś dojść. Staję w odległości 1 metra. Mogę zobaczyć jego oczy. O to mi chodzi. Są wypełnione smutkiem i złością. Zaczynam monolog. -Patrzę na Ciebie i nie poznaję. Stary co się z tobą dzieje?

Masindi 6.11.2012
Zoom

Chciałbym tutaj zamieszkać. Serio. Życie misjonarza świeckiego jest czymś dla mnie. W Namugongo jednak będę tylko rok. Tak obiecałem rodzinie. Staram się być słowny. Ale… Kiedy się ożenię, Bóg wie czy nie wrócę na misję. Może na tą. Zdecydowanie na dłużej. Proszę rozlicz mnie z tych słów. Jak nie będę miał sił, przypomnij mi. Bóg [...]

Kojja 04.11.2012
Zoom

Taka mała anegdota mnie się przypomniała skoro dzisiaj dzień, gdzie Polacy odwiedzają groby swoich bliskich. Pisałem wcześniej o grupie Sybiraków co przyleciała ostatnio do Ugandy i zatrzymali się w naszej placówce. Razem z nimi jest grupa naukowa, której zadaniem jest zbieranie informacje na temat Sybiaków i ich miejsc pamięci. Na przykład jak cmentarz polskich uchodźców [...]

W czasie drugiej wojny światowej Polacy szukali możliwości walki za Ojczyznę. Niekiedy mocno tułali się po świecie. Byli także w Ugandzie. Przybyli tutaj z Syberii. Niektórzy przez Uzbekistan, inni przez Indie. Niektórzy jeszcze żyją, inni spoczywają w ugandyjskiej czerwonej ziemi. Cmentarz polskich uchodźców znajduje się w Kojja. Co roku na wszystkich świętych cmentarz jest odwiedzany [...]

Święto szkoły 27.10.2012
Zoom
Curriculum Vitae 23.10.2012
Zoom

Chodzę od rana mało uśmiechnięty. Wewnętrznie, tak sam do siebie. Słońce masuję moją twarz, wiatr czesze mi brwi. Wzrokiem zamiatam czerwony pył po chodniku. Chyba muszę obciąć paznokcie u stóp. Spostrzegam teraz, że są już długie. 16.30. Siadam na murku i obserwuje chłopców. Biegają, śmieją się. Są szczęśliwy na tyle, ile mogą być. A przecież [...]

Pora deszczowa. Dalej już nie muszę pisać.

Niepodległość maszeruje 9.10.2012
Zoom
Warunki dla chłopców- okiem brukowca
Zoom
Krąg życia
Zoom

Budzę się o 4. Strasznie chce mi się pić. Idę do jadalni. Zamknięta. Po drodze odprowadzają mnie 2 owczarki niemiecki. Skaczą na mnie, drapią i brudzą w porywie ekscytacji. Jeden uroczo gryzie mi rękę. Zostawia zarazki. Przesłodkie psy. Spragniony nie zasnę. Leżę do 5.30. O tej godzinie powinienem zacząć dzień. 5.30 to moja codzienna pobudka. [...]

Szczypta trudu, garść nasion nadziei. Zalać salezjańskim systemem prewencyjnym ks. Bosko. Ucierać, ucierać. Aż zostanie ubita twarda konsystencja. Piec w miłości, w gorącej temperaturze. Rzadko kiedy wychodzi zakalec. To jest przepis na świętego w duchu salezjańskim. Szkoda nie skorzystać. Nie każdy może sobie pozwolić na wszystkie artykuły do przepisu. Trzeba korzystać z tego co się [...]

Pobudka 4.20. Golę się. Jak mam się rozbić w samolocie to przynajmniej ogolony. 4.50. W SOMowej kaplicy widzę półciepłego ks. Maciej Makułę salezjanina, syna Tadeusza. Nie wygląda na wyspanego. Stoi. Dać mu Virtutti Militari za poświęcenie! Krótka modlitwa. Akcja zagęszcza się. Don Maciejo rzuca okiem na mnie. Nie trafia. Bierze bystro kropidło i z gracją [...]

Na pożegnanie :)
Zoom
Spotkanie MWDB ’12 wrzesień
Zoom

Już. Czekałem 1141 dni. Od 15 sierpnia 2009 do 9 września 2012. 1141 dni walki ze sobą. 1141 dni zapierania siebie dla miłości. Ciężko wytrwać, ciężko podążać do Źródła. Wchodzę do świątyni. Atmosfera się zagęszcza. Jeden krok, tysiąc obaw. Czy na pewno chcę, aby to było moje posłanie? Ja mam być w centrum? Nie.

Weź mnie wyżej, chcę iść wyżej!
Zoom

Niby banalne pożegnanie. Każdy mówi od siebie, dziękuje. Patrzę na uśmiech ks. Luigiego, na łzy Dino. Więcej już ich nie zobaczę. Wiem o tym.

Nie chcę łatwo, nie za sto lat
Zoom
Wyślij Bartka do Afryki
Zoom

Wyjazd wolontariuszy misyjnych do Włoch 27.04-5.05. 27-28.04.2012   Kwiecień plecień bo przeplata trochę zimy, trochę lata. Za 4 sekundy wyparuję. Ścisk w pseudo klimatyzowanym autobusie przy 27 stopniach na zewnątrz topi mnie. 17.19. Bilet 40 minutowy stracił ważność. Dobrze, że to koniec trasy. Wysiadam na przystanku Sójki. Nocą docierałem tu o wiele łatwiej. Nawigowałem na [...]

Skaczą wolontariusze, do góry sobie skaczą! Na taśmie filmowej po kolei swój ślad zaznaczą.

Najwięcej czasu spędzam na czekaniu. Aż weźmie mnie do ręki i poświęci mi 15 minut swojej uwagi. Bartek niestety zbyt rzadko to robi. A jestem dla niego taki otwarty. Oferuję mistyczne doznania i mądrość. W końcu jestem Pismem Świętym. Słyszę rozmowę z samego rana: -Wstajemy, jest 7.30- mówi Maciek -Jest 6.30, nie przestawiłeś zegarka. Mamy [...]

12 sekund. Tyle potrzebuję aby dobiec z domu do ul. Warszawska. Dzwoni telefon. To ksiądz. Nie odbieram, bo pewnie chce dowiedzieć się gdzie jestem. Ja go już widzę, on mnie jeszcze nie. Kiedy wkładam telefon do kieszeni potykam się o krawężnik. Piątek trzynastego?!. Na szczęście telemark był godny naśladowania. Straty? Jedynie ból stopy i śmieszna [...]