Wielka Noc 30.03.2013
Zoom
Sekunda 23.03.2013
Zoom

Od dwóch dni zmagam się z samochodem. Niebieski pickup ma stare akumulatory i kaszle, a potem zdycha za każdym razem, kiedy staram się go uruchomić. Mój niebieski wehikuł stanowi nieodłączny element mojej pracy. Dzięki niemu mogę zawieźć lunch dla podstawówki, a wieczorem wybrać się po trawę słoniową.

Hiobowe Namugongo 5.03.2013
Zoom
Szukamy koszuli 14.02.2013
Zoom
Bashobora inda hałs 18.01.2013
Zoom

Nie zrozumiesz w pełni jak Tobie zależy na czymś, dopóki tego nie stracisz. Słonce jest jasne, woda mokra, a prawda oczywista. Potrzebujemy tracić. Mamy to wpisane w drogę do człowieczeństwa. Pycha i egoizm wmawiają, że to co mamy, to już jest nasze, na zawsze. Myślimy, że zasłużyliśmy. Nic bardziej mylnego. Tracić, to wzrastać w pokorze. [...]

Kiedy przyjadą dziewczyny? 4.01.2013
Zoom

Emocjonalna cytryna. Kwasi moją minę. Oczy zaczerwienione, gorzki posmak w ustach. Tak się czuje wolontariusz, który spędził sylwestra sam. Przed komputerem, do trzeciej w nocy. Była muzyka. Chłopcy ponoć tańczyli. Ja nie miałem nastroju. A teraz trzeba się zwlec z łóżka i zacząć radośnie Nowy Rok mszą o 9:00.

Medytacja misyjna 27.11.2012
Zoom

19 listopada. Członkowie 7 klasy szkoły podstawowej(P7) skończyli tydzień temu egzaminy. Jutro wielu z nich wyjedzie do rodzin. Najczęściej dalszych. Nie wiem czy ich zobaczę więcej. Ich edukacja podstawowa zakończona. Wieczorna modlitwa. Słówko na dobranoc. Przypominam sobie ks. Twardowskiego. Chcę coś powiedzieć.

Wiedziałem. Do tej konfrontacji musiało kiedyś dojść. Staję w odległości 1 metra. Mogę zobaczyć jego oczy. O to mi chodzi. Są wypełnione smutkiem i złością. Zaczynam monolog. -Patrzę na Ciebie i nie poznaję. Stary co się z tobą dzieje?

Chodzę od rana mało uśmiechnięty. Wewnętrznie, tak sam do siebie. Słońce masuję moją twarz, wiatr czesze mi brwi. Wzrokiem zamiatam czerwony pył po chodniku. Chyba muszę obciąć paznokcie u stóp. Spostrzegam teraz, że są już długie. 16.30. Siadam na murku i obserwuje chłopców. Biegają, śmieją się. Są szczęśliwy na tyle, ile mogą być. A przecież [...]

Niby banalne pożegnanie. Każdy mówi od siebie, dziękuje. Patrzę na uśmiech ks. Luigiego, na łzy Dino. Więcej już ich nie zobaczę. Wiem o tym.

Najwięcej czasu spędzam na czekaniu. Aż weźmie mnie do ręki i poświęci mi 15 minut swojej uwagi. Bartek niestety zbyt rzadko to robi. A jestem dla niego taki otwarty. Oferuję mistyczne doznania i mądrość. W końcu jestem Pismem Świętym. Słyszę rozmowę z samego rana: -Wstajemy, jest 7.30- mówi Maciek -Jest 6.30, nie przestawiłeś zegarka. Mamy [...]

12 sekund. Tyle potrzebuję aby dobiec z domu do ul. Warszawska. Dzwoni telefon. To ksiądz. Nie odbieram, bo pewnie chce dowiedzieć się gdzie jestem. Ja go już widzę, on mnie jeszcze nie. Kiedy wkładam telefon do kieszeni potykam się o krawężnik. Piątek trzynastego?!. Na szczęście telemark był godny naśladowania. Straty? Jedynie ból stopy i śmieszna [...]