Od rana chodzę mało uśmiechnięty 16.10.2012

Chodzę od rana mało uśmiechnięty. Wewnętrznie, tak sam do siebie. Słońce masuję moją twarz, wiatr czesze mi brwi. Wzrokiem zamiatam czerwony pył po chodniku. Chyba muszę obciąć paznokcie u stóp. Spostrzegam teraz, że są już długie.

16.30. Siadam na murku i obserwuje chłopców. Biegają, śmieją się. Są szczęśliwy na tyle, ile mogą być. A przecież nie mieszkają z rodzicami. A ja chodzę od rana mało uśmiechnięty.

Może to dlatego, że ktoś walnął mi w samochód? Nawet nie wiem kiedy. Teraz nie mogę otwierać na rozcież drzwi kierowcy, bo blacha zgięta.

Może to dlatego, że nie dogadałem się z Farmerem i wyjechałem na darmo po trawę słoniową?

Rodzina, przyjaciele, wspólnota modlą się za mnie. Dostałem wszystko co chciałem. A ja chodzę od rana mało uśmiechnięty.

Czy kwiat rośnie, żeby zwiędnąć? Czy słońce wschodzi, żeby zejść? Czy człowiek rodzi się, żeby umrzeć?

Cel. Wszystko powinno mieć cel. Inaczej jest bezcelowe. Sens. Wszystko powinno mieć sens. Inaczej jest bezsensowne. A ja chodzę od rana mało uśmiechnięty.

Co jest celem takiej misji? Przyjechałem tu dla siebie? Nie, zdecydowanie. Dla chłopców? Też nie. Przyjechałem dla Jezusa. On jest motywacją. On jest moim celem i sensem. To on jest moim osobistym project managerem. Jeżeli będzie chciał to będę tutaj dla mojego nawrócenia, albo, żeby wychowywać chłopaków, jeździć po trawę słoniową, naprawiać komputery. W myślach przypomina mi się piosenka.

 

… Już nie szukam Panie, wiem, że prawda to TY

Wiem, że wzywasz mnie, by za Tobą iść

I choć czasem myślę ,że zbyt trudne są Twoje słowa,

nie chcę odejść…

 

Jezu, do kogo mam pójść,

gdzie szukać prawdy, gdzie sensu

gdy raz wybrałeś mnie

Jezu, gdzie szukać mam słów,

które przemienią serce tak jak to zrobił Twój Duch…

(Przystanek Jezus Live- Do kogo mam pójść)

 

16.41. Uśmiecham się do siebie. Wewnętrznie również. Zeskakuje z murku. Od popołudnia chodzę uśmiechnięty.

:)

BArtku, bardzo się cieszę, że w Tygodniu Misyjnym mogę tyle blogów misyjnych czytać :-) A szczególnie Twój i Wioletty. Serdeczności!

Idę spać uśmiechnięty :)

Moja ulubiona piosenka z PJ:)

Leave a Reply


× 2 = sześć