Gra terenowa 6.12.2012

Trzech sześciolatków wisi na drzewie. Licytacja na największego urwisa trwa. Bo nawet wśród najmłodszych respekt jest bardzo istotny.

- A ja tą bliznę mam po tym, jak skakałem z trzepaka na murek- wskazuje jeden z nich na swoje kolano.

- Ja mam większą, popatrz! Byliśmy na działkach na obciachu. Kiedy zaczął nas gonić pies przeskoczyłem przez siatkę, ale rozciąłem rękę!- pokazuje drugi

- Może tego teraz nie widać, ale jak się wywróciłem na rowerze miałem całą twarz zdartą- chwali się trzeci.

- Ale to się nie liczy! Już tego nie widać!- wykrzykują inni.

W każdym chłopcy drzemie duch urwisa. Nie jest to zły duch. Energia jest atomowa. Można nią budować i niszczyć. Kwestia do czego zostanie wychowany.

Jestem urwisem. Mam też swoje blizny, którymi lubię się chwalić. Moją największą jest harcerstwo. Znamię pielęgnowane od ’99. Na całe szczęście znaleźli się na mojej drodze osoby, które wskazały mi co mogę zrobić ze swoją energią. Chcę budować…

1st Namugongo Rover Unit godzinę 11 uznaję za świętą. W czasie wakacji to czas naszych zbiórek. Siedzę pod palmą na dziedzińcu. Centrum ośrodka misyjnego. 5 minut schodzą się chłopcy. Na afrykańską kulturę to jak pośpiech. Młodzieńców już mam 8. Planuje mieć 12. Menu na dziś: gra terenowa, ćwiczenie samoobrony, wstęp do historii skautingu. Najciężej będzie z historią. Wszystko będę musiał opowiadać po angielsku. Z luganda znam tylko kilka zwrotów.

To nie jest Podlasie. Lasów tutaj nie ma tak łatwo dostępnych jak w Siedlcach. Gra terenowa planuje zrobić w ogrodzie. W Ugandzie ogrody różnią się od polskich. Ale tylko kilkoma szczegółami.

Flagi(Capture the Flag). Najłatwiejsza gra to wytłumaczenia. Przejrzyste zasady. Dynamizm. Brak nudy. Takie są plany. Zaraz zobaczę czy się ziszczą.

- Fall in! – ustawiam ich w szereg. Dzielimy się na drużyny. Niebieską i czerwoną.

3 minuty na przygotowanie baz i schowanie flag. Punkt zyskuje drużyna, która jako pierwsza dostarczy flagę wroga do swojej bazy. Czyli muszą się znajdować 2 flagi w bazie, aby zapunktować. A co, gdy wróg zabierze flagę, a jesteśmy w posiadaniu jego? Trzeba odbić i umieścić obie flagi we własnej bazie. Eliminacja przeciwnika przez zdjęcie szarfy.

Drużyny na miejscach. Gotowe do sprintu po flagi. W usta biorę gwizdek. Każda milisekunda od tego momentu trwa jak minuta. Przepona naciska na płuca. Tworzy ciśnienie. Powietrze wystrzelone przez usta trafia w otwór gwizdka. Kulka w bębnie gwizdkowym zaczyna skakać jak w maszynie losującej szczęśliwy numerek. Wszystko tworzy charakterystyczny dźwięk. Gwizd!

Ruszyli. Zostawiając za sobą powietrze, kurz i sandały. Wolą biegać boso. Efektywniej. Tylko ja, muzungu, biegam w sandałach. Przedzieram się przez metrowe liście. Przeskakuje nad dołami i rozkładającymi się owocami dżakfruta. Zatrzymuję się na chwilę aby uchwycić walkę Bernarda(tego od zbitej szyby) z Johnem.

 

John wygrywa i biegnie po flagę. W między czasie toczy się bitwa o flagę Drużyny Czerwonej. Oguanga goni za Bernardem. Jego mięśnie z sekundy na sekundę napinają się coraz wyraziściej. Zaraz go dogoni. Wyciąga rękę po szarfę Bernarda. Ten skacze w dołek. Hamuje nogami na przedniej ściance. Wybija się i obraca. Wspaniały unik. Wszystko w czasie jednego kroku Oguanga. Efekt: Bernard zawrócił o równe 180 stopni, Oguanga 9 metrów w tyle za Bernardem i 3 metrów za dołkiem. Walka jeszcze się nie skończyła. Nikt nie odpuszcza. Gonitwa i zapasy trwają.

 

Podczas nieuwagi Simon skrada flagę. Niebiescy zwyciężają.

„Harce to radosna gra na łonie natury, gdzie mężczyźni z duszą chłopców idą razem z chłopcami na poszukiwanie przygody. Przyniosą stamtąd zdrowie i szczęście, zręczność, zaradność.” - gen. lord Robert Baden-Powell, twórca Skautingu

 

Niezły wariat jesteś, ale są potrzebni tacy pozytywni wariaci na tym świecie :)

Świetna robota! :)
Bardzo mi się podoba to, co dla nich robisz. Ty opowiadasz nam o nich, a ja będę opowiadać mojej drużynie o Tobie i o tym, jak sobie z nimi radzisz. Niesamowita robota, oby tak dalej!
Trzymam kciuki!
Nadia z Torunia
(1TDH-ek „Łąka”)

Leave a Reply


5 − = jeden